W 2017 roku, kiedy Laura miała niespełna 3 lata, a Niny nie było jeszcze na świecie, polecieliśmy z Moniką na Kretę tylko we dwoje. To były krótkie, ale bardzo sympatyczne wakacje. Wybraliśmy się tam w maju, który okazał się być miesiącem bez upałów i z deszczem, ale i tak odpoczęliśmy i pozwiedzaliśmy.